IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
» Grand Theft Auto: San Andreas, Recenzja
Mr.Hush
post Oct 3 2009, 15:54
Post #1


New Player


Grupa: Members
Postów: 6
Dołączył: 1-October 09
Skąd: się biorą pomidory?
Użytkownik nr: 3,144



Wymagania Sprzętowe:
Procesor: 1,4 Ghz
Pamięć RAM: 384 MB
Karta Grafiki: 128 MB
HDD: 4,7 GB

Info:
Producent: Rockstar Games
Wydawca: Take 2 Interactive
Dystrybutor: Cenega Poland
Wydanie Światowe: 7 czerwca 2005
Wydanie Polskie: 10 czerwca 2005
Gra dostępna również na: XBX, PS2
Gatunek: gra akcji / zrecznościowa
Tryb gry: single player
Nośnik: 1 DVD
Wymagania wiekowe: 18+

Gangsterski świat, czarny humor oraz ciepłe klimaty. Wszystko to rodem z amerykańskich brudnych ulic. Na jednym rogu Rosjanie, na drugim Włosi. Gdzieś w oddali Koreańscy koledzy, a w centrum uwagi walka pomiędzy dwoma górującymi gangami w mieście. Grand Theft Auto: San Andreas to odnoga słynnej serii Rockstara. Słynie z możliwości, brutalności, seksu i wszystkiego tego co w realnym świecie nazywamy złem, bestialstwem i innymi plugawymi określeniami. San Andreas odchodzi od ciemnego gangsterskiego świata w gangsterski wyluzowany, pełen czarnego humoru, raperski świat amerykańskich trzech fikcyjnych miast. Czy autorzy poszli w dobrym kierunku odmienności? Wydaje mi się, że to miła odmiana względem poprzednich części.

Fabuła opowiada o przygodach młodego ulicznego gangstera C.J.a - Carl Johnson. Po kilku latach nieobecności w rodzimych miejscach postanawia wrócić z ponurego Liberty City do słonecznego Los Santos. Nieobecność - o ile tak można nazwać ucieczkę spowodowaną zabiciem jednego z oficerów policji - źle wpłynęła na jego stosunki z rodziną. Carl po otrzymaniu wiadomości o śmierci matki postanawia wrócić na podwórko, aby wraz z resztą rodzeństwa pochować rodzicielkę. I na tym początkowe plany miały się zakończyć. Jednakże po dotarciu na miejsce obecna sytuacja rodzimego gangu Grove Street wisi na włosku. Ogólny rozpad, załamanie, wyludnienie, zaćpanie... Do tego brat bohatera początkowo nie chce nas znać, miejscowa policja siedzi nam na tyłku z tytułu przeszłości, a na domiar tego złego polują na nas członkowie wrogich gangów. Czy mogło być gorzej? Owszem. Musimy przywrócić dawną świetność Grove Street, skopać tyłki niewiernym, podciąć skrzydła policji i wysunąć się na prowadzenie wśród rankingu gangsterskich szych. Fabuła jest konkretna, syta i sowicie rozegrana. Jednakże o ile fabuła jest w porządku to mnogość misji do wykonania szczytów nie osiąga.

Świat gry jest potężny. Mamy do dyspozycji trzy duże miasta, które infrastrukturą i wyglądem przypominają trzy realna miasta USA. Los Santos to ciepłe klimaty, czarne gangsterskie ulice, burżuazja i ogólne wyluzowanie - Los Angeles. San Fierro to ciemne klimaty mafii nawiązujące do poprzednich części serii, wysokie wieżowce, nielegalny handel - San Francisco. Las Venturas znajdujące się na pustyni to świat hazardu, biznesu, szybkich samochodów, bogactwa - Las Vegas. W grze można znaleźć słynne kopie budynków, budowli i miejsc jak chociażby popularny most znajdujący się w San Francisco czy wzgórze Beverly Hills. Ale to jedynie mniej więcej 1/4 zagospodarowania tego świata. Między miastami napotkamy się na dziesiątki pomniejszych miast i miasteczek, szereg stacji benzynowych, hotelów i innych miejscówek. Jest co zwiedzać. Przetransportowanie się z jednego końca mapy na drugi przeciętnym samochodem zajmuje około 15 minut zakładając, że gdzieś po drodze nie spowodujecie czegokolwiek co mogłoby ten czas ukrócić. Każde z miast różni sie od poprzedniego. W każdym z nich panują troszkę inne zasady. Oczywiście jak to bywa w serii od razu całego tortu nie dostaniemy. Z czasem wszystkie części zostaną pochłonięte. Topografia miast nie jest w jakiś kosmicznie ogromny sposób ukazana. Terenów nie jest nazbyt wiele, aby się znudzić. Ale nie jest ich też nazbyt mało co by zmęczenie eksploracji nas dotknęło.

Jako, że świat jest duży, trzeba się jako tako poruszać. A możliwości jest wiele. Oczywiście w grze nie uświadczymy, żadnych licencji jednakże porównania dla bystrych są zauważalne. Mamy do dyspozycji szereg samochodów osobowych, terenówek, ciężarówek, busów, autobusów, motocykli, samolotów, helikopterów, rowerów, łodzi. O ile mamy mnogość samochodów o tyle tej mnogości w innych środkach transportu nie uświadczymy. Ale na szczęście gra z tego powodu na wartości nie traci. W posiadanie czegokolwiek możemy dojść w bardzo prosty sposób - jakże by inaczej - włamując się i kradnąc. Oczywiście wszystkiego do dyspozycji od razu nie dostajemy. Ale to dobre zamierzenie twórców. Stopniowo odkrywamy karty fabuły, jak i możliwości, które daje nam gra.

Jak przystało na prawdziwego gangstera nasza prezencja jest bardzo ważna. Niestety autorzy narzucają nam bohatera bez możliwości wyboru skóry, płci czy też innych aspektów. Dostajemy zwykłego CJa, którego w trakcie gry możemy zmienić nie do poznania. W grę wchodzą takie czynniki jak: fryzura, ubiór, dodatki w postaci tatuaży, sylwetka; czy takie współczynniki jak siła, kondycja, seksapil. To wszystko składa się na ogólny wizerunek. Możliwości wielu nie ma, ale i tak nie można narzekać. Sama prezencja na wiele zdatna nie jest. Potrzebna jest siła przebicia, którą z kolei może nam zapewnić szereg broni, które z pewnością są o wiele lepszym rozwiązaniem niż sama rozmowa. To poważny - jeden z dwóch - argument przetrwania. Drugim z nich jest respekt. W jaki sposób go zdobyć? Oczywiście po przez wykonywanie misji. W grze zastosowano nutkę rpg'owego rozwijania cech i współczynników bohatera. Oczywiście przekładając to na ten tytuł nasze cechy i współczynniki możemy rozwijać w takich kierunkach jak: umiejętność prowadzenia samochodu, roweru, motocyklu i innych środków transportu; umiejętność władania bronią; każda ma swój własny indywidualny pasek rozwoju; a także takie współczynniki jak kondycja, która ma swoje zastosowanie podczas biegu i innych czysto wydolnościowych zajęć czy też siła, która z kolei wpływa na naszą posturę ciała i siłę uderzenia podczas pojedynków wręcz. Dodatkowo w menu gry mamy wgląd do statystyk w których są napisane różnorakie dane w kilku kategoriach.

Interfejs gry znajomy. Licznik pieniędzy, mini mapa, stan zdrowia (wraz ze stanem kamizelki)... Na mapie ważne punkty zostały oznaczone tak, dotarcie do pożądanego miejsca nie sprawiało trudności. Na dodatek dodano możliwość samodzielnego ustawienia punktu docelowego, który wyświetla się na mini mapie ułatwiając dotarcie do obranego celu. W grze nie zastosowano apteczek. Odnowa zdrowia odbywa się za pośrednictwem spożywania posiłków oraz za pośrednictwem zapisów stanów gry. Każdy posiłek nosi za sobą konsekwencje przybrania na wadze. Cecha ta jest zawarta pod nazwą tłuszczu. Wizualnie także da się zauważyć zmianę. Pękate policzki, pączkowaty brzuch. Tłuszcz w prosty sposób można spalić. Jednakże trzeba pamiętać, aby jakaś mała warstwa pozostała. Przy braku tłuszczu następuje spalanie mięśni, a to negatywny efekt dla każdego napakowańca. Wracając do zapisów stanu gry. Jest dość wyrafinowany, albowiem możemy go dokonać jedynie w swoich domostwach. Ogólnie możemy dysponować dość pokaźną ich liczbą. Ikonki wolnych mieszkań są zaznaczone zielonym znaczkiem na mapie, natomiast ikonki zapisu dyskietką. W zależności od tego czy jest to willa, czy zwykły domek na uboczu, w zależności czy mieszkanie posiada garaż i jaką ilością pokoi dysponuje, cena odwzorowuje się do danej oferty. Warto inwestować w nowe siedziby, ponieważ przejeżdżanie pół mapy w celu zapisu stanu gry nie jest chyba miłym doznaniem. A zakładając jeszcze, że którąś z misji powtarzamy któryś raz z rzędu to już kompletna kapota.

Grafika wygląda przestarzale jak na rok w którym gra została wydana. Posklejane palce bohaterów to po prostu żenada, ale można przymknąć oko na to niedopracowanie. Ale jak zwykle z ręką na sercu trzeba przyznać Rocstarowi mistrzostwo świata za udźwiękowanie. Liczba stacji radiowych jest pokaźna. Każdy znajdzie coś dla siebie. Do współpracy zostały zaproszone gwiazdy wszelakich gatunków muzycznych. A nawet jeżeli znudzi nam się słuchanie audycji radiowych, to w prosty sposób możemy wstawić własne utwory muzyczne, których możemy odsłuchać jako osobne radio. Niestety muzyka dostępna jest jedynie podczas poruszania się transportem, o ile dany transport ma wbudowane radio. Podczas przemieszania się na kończynach ścieżki dźwiękowej nie uświadczymy. Szkoda. To jednak odrobinę z gry ujmuje. Dubbing bohaterów pierwszoplanowych to istny gwiazdozbiór takich gwiazd jak między innymi: The Game, Big Boy, Ice T czy Samuel L. Jackson.

W grze jest wiele bonusów oraz ukrytych czynności. Jedne są bardziej oczywiste, inne mniej. Z bardziej oczywistych jest przykładowo zamalowywanie tagów wrogich gangów na tag rodzimego gangu Grove Street, czy też zbieraniu muszli z perełkami na dnach wszelakich zbiorników, rzek czy otwartych terenów wodnych. Eksploracja wskazana. Innym rodzajem czynności są różne konkursy jak triatlon, zawody zjazdu rowerów górskich, zawody BMXów czy też czysto wyczynowe zajęcia jak skakanie ze spadochronu maszyn lotniczych bądź budynków. Dostępne są także różne misje czysto zarobkowe jak: taksówkarz, alfons, kierowca ciężarówki, samochodowy lokaj, strażak czy policjant. Do tego wszystkiego dochodzi możliwość udziału w wojnach gangów o dzielnice co w konsekwencji sprowadza się do zapanowania nad miastem. Wojny są o tyle łatwe, że wprawny gracz poradzi sobie samodzielnie z każdą z nich. Możliwości jest na prawdę ogrom. Wiele z nich wymieniłem, wiele czeka na wasze samodzielne odkrycie. Świat żyje. Samochody jeżdżą, przechodnie jak przechodnie, spacerują w te i z powrotem. Zdarzają się przypadkowe sytuacje strzelaniny, pogoni bądź wypadku, ale to raczej rzadkość. Jest tutaj to, co być powinno. To czego brakuje... No cóż. Tego braku nie zauważamy na pierwszy rzut oka.

Można się przyczepić do słabych tekstur. Można mruczeć pod nosem, że stanowczo za mało jest przypadkowych misji zarobkowych. Można warczeć na częsty niski poziom trudności. Ale ogólnie są to jedynie drobnostki, które giną w tle rozgrywki. Mimo wszystko warto wcielić się w CJa i poznać zarówno fabułę jak i zaprezentowany świat.

Plusy:
+ rozbudowany świat
+ szereg możliwości
+ oprawa muzyczna
+ fabuła
+ ciekawy dubbing
+ klimat

Minusy:
- grafika
- zdarzające się błędy SI

Ocena końcowa: 9/10

Dawid "Mr.Hush" Hanc


--------------------
Jestem zwolennikiem najdoskonalszego (co sprowadza się do jakiegokolwiek) pokarmu stworzonego przez człowieka, nadającego się idealnie (bądź mniej idealnie) do wielogodzinnych sesji z grami. Klawiatura mnie nienawidzi. No, może nie tylko klawiatura.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 24th October 2014 - 17:23
Blue Night Copyright © 2008 xcine